Wszyscy, którzy mieszkają przy Wiśle za Warszawą - strzeżcie się i wyczekujcie Marzanny ze srebrymi włosami ^^ Jak będę miała zdjęcia to pewnie coś wrzucę, przede wszystkim, że dziewczyny (ja też :]) byłyśmy przebrane bardzo na ludowo :]
Podrzuce w końcu wisiorek, który sobie sprawiłam chyba troszkę ponad tydzień temu.
Wymagało to tylko jakiegoś sprytnego przeplecenia miedzianego drucika i zaklejenia tyłu zegarka miłym, czarnym filcem, ponieważ schowałam tam splecony drucik, a sam zegarek miał ostre metalowe "dziubki".
Troszkę go podrasowałam żelem do złoceń "Czerwone złoto" i zabezpieczyłam (przy okazji uwydatniając te elementy) lakierem bezbarwnym, błyszczącym.
Wszystkiego najlepszego z okazji Pierwszego Dnia Wiosny :D
I zachęcam do laudowych inspiracji w stroju na jutro ^^
Piękny :) Podobają mi się zębatki i postarzenia. Na pewno jest to oryginalna, niesztampowa biżuteria, ale ja taką uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł na wisiorek :) Twój wygląda rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńInteresujący.
OdpowiedzUsuńDzięki :*
OdpowiedzUsuń